W przewie między wizytami gości udało mi się wyciągnąć Parę Młodą na krótki wieczorny plener. W planach było inne miejsce niż lotnisko w Lesznie ale przejeżdżając obok poczułem impuls, żeby skręcić na nie. Okazało się, że to całkiem fajne miejsce na zdjęcia ślubne.
Minęły już 4 lata jak poznałem Grzegorza. Nie przypuszczałem wtedy, że spotkamy się w takich okolicznościach tak szybko. Tym bardziej czułem się wyróżniony mogąc robić zdjęcia na jego ślubie. Pozdrawiam serdecznie Parę Młodą.